strona główna

ŚWIATOPOGLĄD NAUKOWY

fragment Wissenschaftliche Weltauffassung, rozdział II
tłum. M. Skwierciński, w: Hanna Buczyńska, Koło Wiedeńskie. Początki neopozytywizmu, WP 1960, s. 164-169

Głównym autorem tego manifestu ogłoszonego w 1929 r. był Otto Neurath, podpisali się pod nim też Rudolf Carnap i Hans Hahn

[1] Dla światopoglądu naukowego charakterystyczne są nie tyle jego własne tezy, co jego zasadnicze nastawienie, punkt widzenia, kierunek badań. Celem jest jednolita nauka. Cały kierunek dąży do tego, aby połączyć i zharmonizować zdobycze poszczególnych badaczy na terenie różnych dziedzin wiedzy. Z zadania tego wynika akcentowanie pracy kolektywnej; wysuwanie na plan pierwszy tego, co intersubiektywnie uchwytne, poszukiwanie neutralnego systemu formuł, symboliki wolnej od zanieczyszczeń języków historycznych. Celem jest jasność i porządek, odrzuca się ciemne dale i bezdenne głębie. W nauce nie ma żadnych "głębi", wszędzie istnieje tylko powierzchnia. Wszystko to, co przeżyte, tworzy skomplikowaną, nie zawsze przejrzystą, często tylko w szczegółach uchwytną sieć. Człowiekowi dostępne jest wszystko; człowiek jest miarą wszechrzeczy. Widać tu pokrewieństwo z sofistami, a nie z platonikami, z epikurejczykami, a nie z pitagorejczykami, z wszystkimi, którzy są zwolennikami tego co ziemskie, co znajduje się "po tej stronie". Światopogląd naukowy nie zna nierozwiązywalnych zagadek. Wyjaśnianie tradycyjnych problemów filozoficznych prowadzi do tego, że częściowo demaskują się one jako problemy pozorne, częściowo zaś przekształcają się w problemy empiryczne i jako takie podlegają wyrokom nauki empirycznej. Zadaniem pracy filozoficznej jest właśnie wyjaśnianie problemów i wypowiedzi, a nie ich wysuwanie. Metodą tego wyjaśniania jest analiza logiczna; Russell mówi o niej iż: "powstała woli w oparciu o krytyczne rozważania matematyków. Moim zdaniem mamy tutaj do czynienia z postępem podobnym temu, którego dokonał Galileusz w fizyce: dowodliwe wyniki cząstkowe zajmują miejsce niedowodliwych twierdzeń dotyczących całości, opierających się jedynie na sile wyobraźni".

[2] Metoda analizy logicznej różni w sposób istotny nowy empiryzm i pozytywizm od poprzedniego, który orientował się raczej na biologię i psychologię. Gdy ktoś twierdzi: "Bóg istnieje", "praprzyczyną świata jest to, nieświadome", "istnieje entelechia jako kierownicza zasada istot żywych", nie odpowiadamy: "to, co mówisz, jest fałszywe", pytamy go tylko: "co rozumiesz pod tymi wypowiedziami?" I wtedy okazuje się, że istnieją ostro rozgraniczone dwa rodzaje wypowiedzi.  Do pierwszego rodzaju zaliczają się te wypowiedzi, które wypowiadane zostają w naukach empirycznych, ich sens da się stwierdzić za pomocą analizy logicznej, czyli mówiąc ściślej przez sprowadzenie ich do najprostszych wypowiedzi o tym, co jest dane empirycznie. Do drugiego rodzaju zaliczają się wypowiedzi cytowane poprzednio. Są one zupełnie bez znaczenia, gdy bierze się je tak, jak je rozumie metafizyk. Często wprawdzie można je przekształcać w wypowiedzi empiryczne, wtedy jednak tracą one zupełnie ową zawartość uczuciową, która istotna jest właśnie dla metafizyka. Metafizyk i teolog sądzą, nie rozumiejąc samych siebie, że coś wypowiadają swymi zdaniami, że przedstawiają za ich pomocą jakiś stan rzeczy. Analiza pokazuje jednak, ze zdania te o niczym nie orzekają, lecz są wyrazem jakiegoś uczucia. Wyrażanie uczuć jest życiowo ważne. Jednak adekwatnym środkiem do tego jest sztuka, na przykład liryka bądź muzyka. Jeżeli zamiast tego stosuje się językową szatę teoretyczną, to zawiera się w tym niebezpieczeństwo podsuwania treści teoretycznych tam, gdzie w rzeczywistości ich nie ma. Jeżeli metafizyk lub teolog chce zachować powszechną szatę słowną, to musi sam mieć jasność co do tego i wyraźnie zaznaczać, że nic nie przedstawia, tylko wyraża, że nie tworzy teorii, nie przekazuje poznania, lecz twórczość lub mit. Jeżeli metafizyk twierdzi, iż ma przeżycia, które znajdują się ponad lub poza wszelkimi pojęciami, to nie można temu zaprzeczyć. Lecz nie może on wtedy o tym mówić, ponieważ mówić to znaczy ujmować w pojęcia, sprowadzać do naukowo szeregowalnych stanów faktycznych.

[3] Światopogląd naukowy odrzuca filozofię metafizyczną. Jak jednak można wyjaśnić istnienie metafizycznych manowców? Pytanie to można rozważać z różnych punktów widzenia - psychologicznego, socjologicznego i logicznego. Badania w kierunku psychologicznym znajdują się w stadium początkowym, możliwe, że można pokładać nadzieję w psychoanalizie freudowskiej. Podobnie wygląda sprawa z badaniami socjologicznymi; wymieńmy tu tylko teorię o "nadbudowie ideologicznej". Jest tutaj pole do dalszych owocnych badań. Bardziej rozwinięte jest wyjaśnianie logicznych przyczyn metafizycznych manowców, przede wszystkim przez prace Russella i Wittgensteina. W teoriach metafizycznych, a także już w metafizycznym sposobie stawiania pytań tkwią dwa podstawowe błędy logiczne: zbyt ścisłe powiązanie z tradycyjną formą języka i niejasność w kwestii logicznego wynikania. Język potoczny stosuje na przykład tę samą formę słowną - rzeczownik - zarówno do rzeczy ("jabłko") jak i do właściwości ("twardość"), procesów ("sen"), stosunków ("przyjaźń"), prowadzi to do rzeczowego ujmowania pojęć funkcjonalnych (hipostazowanie, substancjalizacja). Można wymienić liczne podobne przykłady pomyłek, do których prowadzi język, a których następstwa dla filozofii były nader poważne.

[4] Drugi podstawowy błąd metafizyki polega na twierdzeniu, że myślenie jest w stanie samo z siebie, bez użycia jakiegokolwiek materiału doświadczalnego, doprowadzić do poznania, albo że przynajmniej może ono dojść drogą wnioskowania od znajomości starych faktów do poznania nowych. Badanie logiczne prowadzi nas jednak do wniosku, że każde myślenie, każde wnioskowanie nie jest niczym innym jak tylko przejściem od zdań do zdań, które nie zawierają niczego, co nie byłoby już w nich zawarte (przekształcenia tautologiczne). Nie można zatem rozwinąć metafizyki z "czystego myślenia".

[4] W ten sposób przezwyciężona zostaje za pomocą logicznej analizy nie tylko metafizyka we właściwym, klasycznym sensie słowa, w szczególności metafizyka scholastyczna i niemieckich systemów idealistycznych, lecz także ukryta metafizyka kantowskiego i nowoczesnego aprioryzmu. Światopogląd naukowy nie zna żadnego bezwarunkowo ważnego poznania na mocy czystego rozumu, żadnych "sądów syntetycznych a priori", leżących u podstaw kantowskiej teorii poznania, a także całej przed i pokantowskiej ontologii i metafizyki. Sądami arytmetyki, geometrii, pewnymi podstawowymi twierdzeniami fizyki, używanymi przez Kanta jako przykłady apriorycznego poznania, zajmiemy się później. Właśnie na odrzuceniu syntetycznego poznania a priori polega podstawowa teza nowoczesnego empiryzmu. Światopogląd naukowy uznaje jedynie zdania powstające z doświadczenia, dotyczące przedmiotów doświadczenia, oraz zdania analityczne logiki i matematyki.

[5] Wszyscy zwolennicy światopoglądu naukowego są zgodni w odrzucaniu otwartej metafizyki oraz jej ukrytej apriorystycznej formy. Koło Wiedeńskie jednak idzie dalej i stoi na stanowisku, że także wypowiedzi (krytycznego) realizmu i idealizmu dotyczące realności lub nierealności świata zewnętrznego mają charakter metafizyczny, ponieważ podlegają tym samym zastrzeżeniom co wypowiedzi starej metafizyki: są one bezsensowne, ponieważ nie są sprawdzalne, nie są rzeczowe. Coś jest prawdziwe przez to, że zostaje przyporządkowane całej budowli doświadczenia.

[6] Intuicja, tak akcentowana przez metafizyków jako źródło poznania, nie jest negowana zupełnie przez światopogląd naukowy. Dąży on jednakże do racjonalnego uzasadnienia, krok za krokiem, każdego intuicyjnego poznania. Szukającemu pozwala się stosować wszystkie środki, jednak wynik musi wytrzymać próbę. Zostaje odrzucony pogląd, że intuicja jest wyższym, lepszym, głębszym sposobem poznania, który wprowadza ponadzmysłowe treści poznania i który nie potrzebuje być skrępowany ciasnymi pętami myślenia pojęciowego.

[7] Scharakteryzowaliśmy światopogląd naukowy przez dwa określenia. Po pierwsze jest ono empirystyczne i pozytywistyczne: istnieje tylko poznanie doświadczalne, które opiera się na tym, co bezpośrednio dane. W ten sposób zakreślona została granica tego, co uznajemy za naukę. Po drugie światopogląd naukowy charakteryzuje się stosowaniem analizy logicznej. Celem pracy naukowej jest stworzenie jednolitej nauki przez logiczną analizę wiedzy empirycznej. Ponieważ sens każdej naukowej wypowiedzi musi być sprowadzalny do wypowiedzi o tym, co dane, więc sens każdego pojęcia, niezależnie od tego, do jakiej dziedziny wiedzy ono należy, musi być także sprowadzalny do innych pojęć, aż do pojęć stopnia najniższego, które odnoszą się do tego, co bezpośrednio dane. Gdyby taka analiza została przeprowadzona, pojęcia te zostałyby przez to włączone w system sprowadzeń, system "konstytuujący". Badania mające na celu zbudowanie takiego systemu konstytuującego tworzą ramy, w których stosowana być może analiza logiczna. Przeprowadzenie tego rodzaju badań wykazuje od razu, że tradycyjna logika arystotelesowsko-scholastyczna jest zupełnie niewystarczająca do tego celu. Dopiero nowoczesnej logice symbolicznej udaje się osiągnąć żądaną ostrość definicji pojęć i sformalizować intuicyjny proces myślenia pojęciowego, to znaczy doprowadzić go do ścisłej formy, kontrolującej automatycznie za pomocą mechanizmu znaków. Badania przeprowadzane na gruncie teorii konstytuującej pokazują, że do najniższych warstw systemu konstytuującego należą pojęcia własnych przeżyć psychicznych i właściwości, nad nimi spoczywają przedmioty psychiczne, z nich powstają przedmioty obcej psychiki, a jako ostatnie przedmioty nauk społecznych. Uporządkowanie pojęć różnych dziedzin nauki w ramach systemu konstytuującego zarysowuje się w ogólnych kształtach już dzisiaj, jednak ostateczne opracowanie wymaga jeszcze wiele wysiłku. Wskazanie możliwości i formy ogólnego systemu pojęć pozwala jednocześnie dostrzec związek wszystkich wypowiedzi z tym, co dane w doświadczeniu, a tym samym i budowę jednolitej nauki. Opis naukowy zawierać może jedynie strukturę (formę porządku) przedmiotów, a nie ich "istotę". Język łączy ludzi dzięki swym formom strukturalnym, w nich ucieleśnia się treść wspólnego poznania ludzkiego. Subiektywnie przeżyte jakości - czerwień, żądza - jako takie są przeżyciami, a nie poznaniem; w skład optyki fizycznej wchodzi tylko to, co i ślepiec także zasadniczo potrafi zrozumieć.

strona główna